Baza wiedzy » Blog » Aspekty prawne

Copywriterze - wysyłasz tekst próbny? Sprawdź jak się zabezpieczyć

Zaktualizowano: 2016-07-25  
(3 min czytania)
copywriter - zabezpieczenie tekstu
Codzienność copywritera freelancera to również pozyskiwanie zleceń. Między innymi odpowiadanie na zapytania publikowane w następującej formie: „Zlecę 20 tekstów na temat firanek. Wycenę oraz tekst próbny na temat jak wybrać firankę proszę przesłać na adres mailowy”. Czy zleceniodawca może wykorzystać Twój tekst próbny? Czy może to zrobić bez zapłaty? Kiedy taka sytuacja jest możliwa i jak się zabezpieczyć?

Copywriting na zlecenie

Copywriterze, czy wiesz, z czego składa się (lub powinno) Twoje wynagrodzenie? Otóż nie jest to jedynie kwota za wykonanie zlecenia (czyli napisanie tekstu) ale również wynagrodzenie za przekazanie majątkowych praw autorskich lub udzielenie licencji na jego wykorzystanie (i to na konkretnych polach eksploatacji). Oczywiście oba elementy składowe mogą zostać ujęte razem jako jedna kwota, ale mogą też zostać rozbite na dwie części. Ważne, byś wiedział, że za przekazanie praw autorskich również należy Ci się wynagrodzenie.

To, jak może się zabezpieczyć copywriter, nie wykonywać zleceń za darmo, wyjaśnia mec. Marcin Lassota, specjalista prawa własności intelektualnej z Kancelarii Adwokackiej LASSOTA I PARTNERZY.

„Casting na copy” – na co uważać?

Prośba o przesłanie tekstu przygotowanego „na próbę” to częsta praktyka stosowana przez zleceniodawców. Zwłaszcza wobec osób z niewielkim bądź małym portfolio. Zleceniodawcy boją się, że osoba, której powierzą wykonanie zadania, nie będzie mieć odpowiednich kompetencji – zatem próbują ją w ten sposób sprawdzić. Czy to jednak znaczy, że zleceniodawca może opublikować efekty pracy osoby biorącej udział w castingu nawet jeśli jej do współpracy nie zaprosi? I czy może za taki tekst nie zapłacić?

Sytuacja wcale nie jest tak jasna jak mogłoby się wydawać. Wszystko zależy przede wszystkim od tego, jak sformułowane zostało ogłoszenie przez zleceniodawcę oraz jak wyglądała dalsza komunikacja między copywriterem a zleceniodawcą. Warto zastanowić się –przed rozpoczęciem tworzenia tekstu – co zleceniodawca mógł mieć na myśli tworząc ogłoszenie. Przykładowo, jeśli zadaniem jest „przygotowanie bezpłatnego tekstu próbnego na nasz fanpage” to można domniemywać, że zleceniodawca zamierza opublikować otrzymane próbki i to bezpłatnie, a zleceniobiorca, który podejmuje się takiego zadania, zdaje sobie z tego sprawę i przesyłając tekst udziela licencji bezpłatnie. Warto jednak zauważyć, że podane w przykładzie ogłoszenie zawiera wskazanie specyficznego miejsca publikacji (fanpage), zatem inne miejsce eksploatacji (np. tekst użyty na stronie www), nie wchodzi już w grę, domniemany zakres licencji wynika bowiem z treści ogłoszenia.

Jak zabezpieczyć próbny tekst przez publikacją?

Najprościej poprzez jasne określenie swojego stanowiska w zakresie publikacji materiału – czyli dopisek, że niniejszy tekst służy celom weryfikacji umiejętności i nie jest przeznaczony do publikacji. Taką informację najlepiej umieścić w samym tekście, a materiał wysłać w formie zamkniętej (np. pdf) – to zabezpiecza interesy copywritera na wypadek przesłania pliku dalej, jego skopiowania lub wydrukowania. W razie gdyby mimo tego tekst został opublikowany bez informowania autora czy zapłaty wynagrodzenia, taki dopisek wskazuje wyraźnie, że autor nie udzielił licencji na publikację tekstu.

Publikacja tekstu „próbnego” bez podania autora

Czy zleceniodawca, który robi „casting” na copywritera i tak sformułował ogłoszenie, że wiadomo iż teksty zostaną wykorzystane, może opublikować je bez podania autora?

Nie, nie może. Jeśli z żadnego zapisu w treści ogłoszenia bądź dyskusji między stronami, nie wynika to, że autorstwo może zostać pominięte przy publikacji, to nie ma podstawy do anonimowej publikacji tekstu (i copywriter może domagać się uznania jego autorstwa). Zawsze też – by uniknąć sytuacji, w której nie wiadomo, czyj jest tekst, warto każdy przesyłany tekst podpisać – np. w stopce pliku.

Podsumowując, zabezpieczenie tekstu próbnego jest dość prostym zabiegiem, ale to autor powinien o to zadbać, gdyż interpretacja zapisów ogłoszenia może być skomplikowanym procesem wymagającym analizy całości korespondencji ze zleceniodawcą. Freelancer powinien po prostu pamiętać o tym przy wysyłce tekstu próbnego.

Autor: Marcin Lassota

adwokat i partner w Kancelarii Adwokackiej LASSOTA I PARTNERZY, kierujący oddziałem krakowskim Kancelarii (www.lassota.pl). Do jego specjalizacji należy obsługa prawna przedsiębiorców, w tym problemy z zakresu prawa autorskiego. W roku 2002 ukończył podyplomowe Studium Prawa Autorskiego, Wydawniczego i Prasowego w Instytucie Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi szkolenia z zakresu prawa autorskiego i własności intelektualnej – https://www.facebook.com/szkoleniaprawne
Wasze komentarze (11)
Redakcja WhitePress® zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy niezgodnych z Regulaminem publikowania komentarzy oraz niezgodnych z prawem i dobrymi obyczajami.

Administratorem danych osobowych osób korzystających ze strony internetowej whitepress.com i wszystkich jej podstron (dalej: Serwis) w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej: RODO) jest wspólnie „WhitePress” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Bielsku – Białej przy ul. Legionów 26/28, wpisana do rejestru przedsiębiorców KRS prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Bielsku – Białej, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000651339, NIP: 9372667797, REGON: 243400145 oraz pozostałe spółki z Grupy WhitePress (dalej łącznie: Administrator).

Dokonując zapisu na newsletter wyrażacie Państwo zgodę na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w tym w szczególności poczty elektronicznej, dotyczących marketingu bezpośredniego usług i towarów oferowanych przez WhitePress sp. z o.o. oraz jej zaufanych partnerów handlowych, zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych uzasadniony interes Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

W każdym momencie przysługuje Państwu możliwość wycofania zgody na przetwarzanie Państwa danych osobowych w celach marketingowych. Więcej informacji na temat przetwarzania oraz podstaw przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.

Czytaj całość
-----
2021-06-22, 14:21

Komentarz został zablokowany przez redakcję

Gerard
2018-11-27, 15:58

Raz w życiu zdarzyła mi się sytuacja, kiedy poproszono mnie o przygotowanie próbnych artykułów. Później zostały one wykorzystane przez rekrutera, mimo że jego zdaniem były "za słabe". Nigdy później nie miałem sytuacji w której musiałbym pisać nowy tekst w ramach rekrutacji, jednak kilkakrotnie proszono mnie o próbne teksty na dowolny temat. Nauczony przykrym doświadczeniem wysyłam artykuły w .pdf i zaznaczam, że były one publikowane na takim a takim portalu w ramach pracy dla takiej a takiej firmy lub na moim blogu osobistym - czyli widnieją już w Internecie z moim nazwiskiem.
Bardzo podoba mi się zalecenie Pana Lassoty aby dodawać notatkę w stopce. Następnym razem z pewnością wykorzystam ten pomysł, jednak mam pytanie: czy wystarczy samo "niniejszy tekst służy celom weryfikacji umiejętności i nie jest przeznaczony do publikacji"? Czy warto dopisać jeszcze, że stanowi własność intelektualną Pana XY, wykorzystywanie, w tym edytowanie, modyfikowanie i czerpanie korzyści majątkowej z treści bez zgody autora zabronione?

takorzeczegerard.blogspot.com

Zgłoś komentarz

Karolina
2018-08-07, 18:00

Dzięki. Bardzo przydatne informacje!
Zgłoś komentarz

Maciek
2018-04-04, 17:54

A co w sytuacji ochrony tekstów piosenek? Mam taką sytuację, iż zespół muzyczny, w którym nie śpiewam od pewnego czasu zatrudnił wokalistę, który używa moich tekstów. Jak chronić własną twórczość? Dziękuje za pomoc.
Zgłoś komentarz

Tekściara
2016-10-11, 16:32

Cenne, szkoda że już dawno nie szukam zleceń w taki sposób ;) Wiele osób wykorzystuje w ten sposób młodych copywriterów, tworząc fikcyjne ogłoszenia i tym sposobem zdobywając kilkadziesiąt tekstów za darmo. Wystarczy skusić dobrą stawką.

teksciara.pl

Zgłoś komentarz

Semtalk.pl
2016-08-19, 11:54

Ciekawy temat tym bardziej, że coraz częściej widać tego typu praktyki z tekstami próbnymi.
Swego czasu jedna z dużych firm swoje działania contentowe opierała na tym, że ogłaszali zapotrzebowanie na Copy i ich teksty próbne w ramach rekrutacji, byli na tyle cwani, że przy przesyłaniu kazali dodawać klauzule z przekazaniem praw tekstu itp.

semtalk.pl

Zgłoś komentarz

Zuzanna Ilków
2016-08-05, 11:41

Z zainteresowaniem przeczytałam państwa artykuł i chciałabym powiedzieć, że istnieje możliwość zabezpieczenia wykonanych prac i wynagrodzenia! Taką opcję daje serwis pracy zdalnej Useme. Zleceniodawca nie ma dostępu do dzieła, dopóki nie opłaci faktury pro forma, nawet jeśli chce otrzymać tylko próbki. System jest bezpieczny dla obu stron, bo jeśli wykonana praca nie zostanie zaakceptowana z uzasadnionego powodu, wpłacona kwota zostanie zwrócona zleceniodawcy. Freelancer z kolei ma pewność, że nikt nie nadużyje jego pracy.

Innym sposobem, który się sprawdza, jest przygotowanie tekstu próbnego na temat podobny do zleconego, ale nie dokładnie z nim zgodny, aby zleceniodawca nie mógł bezprawnie go wykorzystać. Ostatecznie przykładowy tekst ma prezentować warsztat i umiejętności piszącego, a nie pracować na korzyść zamawiającego, prawda?

useme.eu

Zgłoś komentarz

Copycreative
2016-08-05, 11:12

Zawsze można zdecydować się na konwersję z .pdf do .png. Zostawia to jeszcze mniejsze możliwości ewentualnej kradzieży tekstu i wykorzystania go bez zapłaty ;)

copycreative.pl

Zgłoś komentarz

Karolina
2016-08-01, 10:51

Bardzo fajny artykuł, strasznie mnie zaciekawił poruszonym tematem :)

kancelariaozog.eu

Zgłoś komentarz

Rochu&Grochu
2016-07-26, 12:49

Zgadza się.
My jeszcze dodajemy mniej więcej takie zdania : ... dopóki nie zostanie uiszczona opłata za stworzone teksty, w całości należą one do autora ... w przypadku gdyby klient nie zdecydował się na ich "zakup" to mamy prawo je odsprzedać ... etc.
Póki co działa i nie mieliśmy problemów z wyłudzaniem od nas tekstów :)

rochuandgrochu.com

Zgłoś komentarz

rdw
2016-07-25, 20:38

Tekstu wiele, treści wcale. Równie dobrze byłoby napisać "napisz w pliku, że tekst nie jest przeznaczony do publikacji"
Zgłoś komentarz

Polecane artykuły