Baza wiedzy » Blog » Pozycjonowanie / SEO

Jak zmienia się SEO i link building w erze AI?

Zaktualizowano: 2025-08-28  
(20 min czytania)
Słynne „SEO is dead” funkcjonuje w środowisku branżowym niemal od początku samego SEO, a przy rozwoju AI jest powtarzane na okrągło. Choć obawy są zrozumiałe, hasło to staje się po prostu… nudne. Dlaczego? Ponieważ SEO nigdy nie było statyczne – zawsze wymagało reagowania na zmiany technologiczne i oczekiwania użytkowników. Bardziej pasuje stwierdzenie, że SEO i link building ewoluują. Co więcej, właśnie teraz jest najlepszy moment, by wejść w AI‑SEO pełną parą, zanim zrobią to inni.

Google kontra AI

Choć Google wciąż bezapelacyjnie dominuje w klasycznym wyszukiwaniu, błyskawiczny wzrost popularności ChatGPT i innych chatbotów pokazuje, że sposób szukania odpowiedzi przez użytkowników zmienia się na naszych oczach. Pojawienie się funkcji wyszukiwania wspieranych przez AI (np. Google AI Overviews, Bing Chat) przekształca prezentację informacji – obok tradycyjnych wyników pojawiają się bezpośrednie odpowiedzi generowane przez modele językowe. Jak to wygląda w liczbach? 

  • ChatGPT w czerwcu 2025 r. awansował do grupy 5. najczęściej odwiedzanych witryn na świecie, notując ~5,4 mld wizyt miesięcznie (Search Engine Land). 
  • ChatGPT otrzymuje obecnie ponad 2,5 mld zapytań (promptów) każdego dnia; około 330 milionów pochodzi od użytkowników ze Stanów Zjednoczonych. W skali roku daje to ponad 912 miliardów interakcji z chatbotem (The Verge).
  • Zaobserwowano wzrost udziału zero‑click; rosnący odsetek zapytań, w których Google pokazuje odpowiedź AI, w USA w niektórych stanach wyniósł ponad 30% (SE Ranking).
  • Według Sama Altmana z systemów OpenAI korzysta już około 10% światowej populacji (Forbes).
  • Pomimo rosnącej roli AI Google nadal jest hegemonem z udziałem około 90% (ok. 14 mld dziennie). Dla porównania, w czerwcu 2025 r. chatboty wygenerowały 5,6% ruchu wyszukiwawczego (Wall Street Journal).

Powyższe dane to wyraźny sygnał, że pojawia się nowy, masowy kanał pozyskiwania informacji, z którym SEO musi się liczyć. O widoczność trzeba dziś walczyć zarówno w klasycznych SERP-ach, jak i w odpowiedziach generatywnych modeli. Nie można też zapomnieć o rosnącej sile innych platform, zwłaszcza social mediów.

A jednak optymalizacja pod AI nadal jest na wczesnym etapie – większość firm wciąż nie ma strategii widoczności w odpowiedziach AI. W badaniu zaprezentowanym na SMX Advanced tylko 22% marketerów stwierdziło, że monitoruje widoczność marki w LLM-ach (ChatGPT, Gemini itp.) lub ruch z nich pochodzący. Kolejne 53% jest „na etapie wczesnych testów”; reszta na razie nie robi nic (Search Engine Land). To daje pierwszym graczom dużą przewagę, którą zdecydowanie warto wykorzystać. Jak powiedział Matt Diggity, światowej sławy ekspert SEO:

AI isn’t killing SEO. It’s creating the biggest opportunity gap I’ve seen in my 16 years of doing this (Facebook).

monitorowanie widoczności marki w LLM-ach

SEO, czyli Search Everywhere Optimization

W obliczu zmian mówi się o nowej definicji SEO: w miejsce Search Engine Optimization wchodzi Search Everywhere Optimization. W erze AI nie wystarczy już bowiem optymalizacja pod Google. SEO 2.0 to zarządzanie widocznością i zaufaniem marki w wielu kanałach, w tym w odpowiedziach generowanych przez AI, platformach społecznościowych, wzmiankach w mediach i recenzjach użytkowników. Słowem: wszędzie tam, gdzie algorytmy pobierają sygnały jakości i gdzie użytkownik szuka potwierdzenia decyzji. 

Dziś nie można już opierać się wyłącznie na niepewnym ruchu z Google – warto, a nawet trzeba, dywersyfikować źródła ruchu. Zwłaszcza że aż 31% konsumentów korzysta z social mediów w celu znalezienia odpowiedzi na pytania online, a 1 na 4 konsumentów w wieku 18-54 lat preferuje wyszukiwanie społecznościowe od tradycyjnych wyszukiwarek (HubSpot). Co więcej, 56% Amerykanów zaczyna research produktu w Amazonie (Emarketer). Każda platforma ma swój własny „kod decyzyjny” i psychologię, dlatego nie można stosować tej samej strategii wszędzie.

Tradycyjne SEO skupiające się na pozycjonowaniu w Google staje się zatem niewystarczające, ponieważ klienci podejmują decyzje zakupowe w innych platformach. Nowa strategia to optymalizacja dla każdego kanału, na którym podejmowane są decyzje. Chodzi o to, aby marka była obecna w momencie wyboru, a nie tylko samego wyszukiwania. Obecnie mamy do czynienia z 3 głównymi trendami, które zmieniają sposób pozyskiwania ruchu przez strony internetowe:

Po pierwsze – zmiany w Google, wdrożenie AI Overviews i następujące obecnie dodanie do wyszukiwarki trybu AI (właśnie został wdrożony w 180 nowych państwach) powodują przesunięcia w ruchu z wyszukiwarki, ale jedno wciąż jest pewne: silna obecność SEO i SEM pozostaje fundamentem. Jeśli chodzi o sam ruch organiczny, kluczowe staje się całościowe podejście, które łączy tradycyjną optymalizację SEO w zgodzie z wizerunkiem marki i monitorowaniem wyników w AI.

 

Po drugie – jak wynika z najnowszych badań Semrush, rosnąca rola LLM-ów nie zmniejsza znaczenia Google, lecz rozszerza ścieżkę zakupową. Użytkownicy coraz częściej podejmują decyzje zakupowe korzystając z narzędzi takich jak ChatGPT, dlatego marki muszą zadbać o to, by ich treści i wartości były łatwo identyfikowalne również w środowisku AI. Nie jest to proste zadanie i wymaga koncentracji na tworzeniu poprawnie zoptymalizowanych, przydatnych oraz aktualnych treści, nie tylko na swojej stronie, ale również na portalach zewnętrznych.

 

I wreszcie po trzecie – zmienia się sama percepcja wyszukiwarki. Dla młodszych pokoleń to YouTube, TikTok czy Instagram są głównym źródłem informacji. To wymaga od marek spójnej obecności na platformach społecznościowych i traktowania ich jako równorzędnych kanałów pozyskiwania ruchu oraz budowania świadomości marki.

 

Maciej Brożonowicz, CEO w mbridge

Nowa era marketingu to zatem synergia SEO, AI i social mediów. Dzięki takiemu holistycznemu podejściu łatwiej zdobyć uwagę użytkownika na każdym etapie jego cyfrowej podróży.

Sygnały jakości dla algorytmów AI

A obok SEO… GEO 

GEO, czyli Generative Engine Optimization, to kolejne pojęcie, z którym można się coraz częściej spotkać. To optymalizacja treści i sygnałów marki tak, aby modele językowe – ChatGPT, Gemini, Perplexity czy AI Overviews Google – łatwo je rozpoznawały, ufały im i cytowały w swoich odpowiedziach. Głównym celem GEO jest pojawienie się strony jako źródła rekomendowanego przez generatywną AI. Nie chodzi już tylko o nasycenie tekstów słowami kluczowymi, a skupienie się na intencji użytkowników i dokładną odpowiedź na ich zapytanie. 

Co cytuje AI?

Ścieżka użytkownika internetu uległa skróceniu. Niestety nie zawsze dochodzi do kliknięcia, ponieważ użytkownicy często zadowalają się samą błyskawiczną odpowiedzią, na to jednak SEO-wcy nie mają wpływu. Coraz większy odsetek zapytań odbywa się w modelu „od pytania do gotowej odpowiedzi”, z pominięciem tradycyjnego przeglądania wyników. Generatywne podsumowania w odpowiedziach zero-click serwują informacje natychmiast, a przez to skracają lejek decyzyjny: użytkownik trafia na stronę dopiero wtedy, gdy już prawie podjął decyzję. Zgodnie najnowszym raportem Senuto AI Overviews w Polsce, z polskiego internetu „wyparowało" aż 19.4% kliknięć w czerwcu 2025 w porównaniu z poprzednim rokiem. Jednak aż 61% ruchu organicznego można potencjalnie odzyskać poprzez uzyskanie statusu cytowanego źródła w AI Overview. Ważna jest zatem optymalizacja treści tak, by AI wybierało je jako krótkie i trafne odpowiedzi – mowa tu o AEO (Answer Engine Optimization).

Na znaczeniu rosną też asystenci głosowi. Już 30% użytkowników w wieku 16-64 lat na całym świecie używa asystentów głosowych każdego tygodnia, a 45% Amerykanów korzysta z wyszukiwania głosowego na swoich smartfonach (Backlinko). Co to oznacza? Użytkownicy oczekują szybkich, konkretnych, prostych odpowiedzi na zadane pytania. 

Jak LLM-y wybierają treść do zacytowania? Im bardziej treść jest ekspercka, zwięzła i dobrze ustrukturyzowana, tym większa szansa, że to właśnie ją wybierze LLM do rekomendacji. Sam Google deklaruje, że AI Overviews wybiera strony spełniające wysokie kryteria E-E-A-T i posiadające przejrzystą strukturę treści, bo łatwiej wyłowić z nich kluczowe fakty (Google). Równie duże znaczenie mają w tym kontekście strony o wysokim autorytecie i dobrze rozbudowanym profilu backlinków.

AI‑SERP coraz częściej cytuje też shorty, filmy i playlisty z YouTube’a, m.in. prezentacje produktów lub tutoriale. Warto osadzać wideo w artykułach, publikować na YouTubie, dodawać timestampy z odpowiednimi słowami kluczowymi i bogate opisy filmów.

Jak optymalizować treści pod LLM?

AI Overviews (AIO) i wyniki ChatGPT stają się zatem nowym celem SEO (a może raczej GEO) i choć nie dają gwarancji kliknięcia czy konwersji, często generują kontakt z odbiorcami o najwyższej intencji działania. Ważne, aby dostosować content do zmieniających się reguł:

  • Bezpośrednia i zwięzła treść – AI preferuje treści, które od razu odpowiadają na pytanie, bez przydługiego, niewiele wnoszącego wstępu. Język powinien być jasny i zorientowany na NLP (Natural Language Processing).
  • Jakość i trafność, a nie długość – Google coraz lepiej analizuje intencję wyszukiwania i niezmiennie docenia content pomocny, unikalny, trafny i wiarygodny, a także zgodny z zasadami E-E-A-T.
  • Konwersacyjny ton – teksty powinny być pisane językiem zbliżonym do naturalnej mowy ludzkiej, ponieważ wyszukiwania AI opierają się na tym, jak ludzie faktycznie mówią, a nie na sztywnych słowach kluczowych. Warto stosować formę pytań i odpowiedzi.
  • Struktura nagłówków – nagłówki H1/H2/H3 nie straciły na wartości i nadal odgrywają ważną rolę w zrozumieniu treści przez systemy AI, dlatego nie powinno się ich pomijać. 
  • Podsumowania TL;DR (Too Long; Didn't Read) – zawierają najważniejsze informacje z artykułu i są najczęściej cytowane przez modele AI.

Zamiast zastanawiać się, jak rankować na dane słowo kluczowe, lepiej skupić się na dogłębnym zrozumieniu, czego naprawdę chce użytkownik i dlaczego. Tworzenie eksperckich, popartych cytatami i danymi treści, które autentycznie pomagają ludziom, przekłada się na wyższe rankingi, zaangażowanie i zaufanie. A jeśli dołożyć do tego dobrze zbudowany profil linków zewnętrznych, dzięki któremu LLM-y będą mieć potwierdzenie o wiarygodności strony, content zyska dodatkową przewagę konkurencyjną.

GEO

Jak mierzyć efekty GEO?

Mierzenie efektów GEO dopiero się kształtuje, ale pierwsze narzędzia już pomagają śledzić kliknięcia z wyników generatywnych: 

  • Semrush wprowadził AI Traffic Dashboard, który pokazuje liczbę wejść i konwersji pochodzących z Google AI Overviews, Copilota, ChatGPT i Gemini. 
  • Widoczność marki w AI Overviews i częstotliwość cytowań można śledzić w module Ahrefs Brand Radar, który raportuje liczbę słów kluczowych z wyróżnieniem oraz nowe linki pojawiające się w odpowiedziach LLM-ów. 
  • Kliknięcia z Perplexity można łatwo wyłapać w Google Analytics dzięki automatycznemu referrerowi perplexity.ai lub własnym filtrom źródła.
  • Chatbeat od Brand24 monitoruje widoczność marki w LLM-ach, w tym sprawdza, co AI mówi o marce i jak często oraz wychwytuje błędne informacje.
  • Monitoring AI Overviews od Senuto pozwala sprawdzić, które frazy aktywują AIO, zobaczyć swoją pozycję w bloku AI i zidentyfikować słowa, o które warto walczyć.
  • OpenAI oznacza dodatkowo coraz więcej linków parametrem utm_source=chatgpt – dzięki temu można przypisać wizyty z chatbota w GA4 bez ręcznej segmentacji. 

Co jeszcze? W czerwcu 2025 r. Google potwierdziło, że kliknięcia, wyświetlenia i pozycje linków w AI Overviews/AI Mode są zliczane w raporcie „Performance” Google Search Console jako część typu wyszukiwania „Web”, choć ruchu AI na razie nie da się odseparować wewnątrz GSC (Google). 

Tradycyjne SEO w połączeniu z AI

Chociaż optymalizacja pod LLM-y wydaje się przyszłością SEO, nie można zapomnieć, że uniwersalne zasady optymalizacji stron nadal są podstawą pozycjonowania. Nie obejdzie się zatem bez badania słów kluczowych i intencji użytkowników, on-site SEO, w tym analizy technicznej i linkowania wewnętrznego, a także off-site SEO na czele z działaniami linkbuildingowymi. Nie trzeba chyba wspominać o ważnym certyfikacie SSL, wysokich wskaźnikach Core Web Vitals, intuicyjnej nawigacji czy responsywności. Strona z błędami i bez autorytetu ma znacznie niższe szanse na pojawienie się w SERP-ach, a LLM-y niechętnie będą ją cytować, jeśli nie wzbudza zaufania. 

Zgodnie ze wspomnianym wyżej raportem Senuto, TOP 3 pozycje organiczne w Google stanowią 65.9% wszystkich cytowań w pozycji 1 AI Overview. To tylko potwierdza, że wysokie pozycje SEO wciąż mają znaczenie.

Dziś zmienia się przede wszystkim to, że mamy do dyspozycji coraz więcej nowoczesnych narzędzi AI, które przyspieszają pracę SEO-wców w podstawowych czynnościach. Dzięki temu specjaliści oszczędzają czas na rutynach i mogą skupić się na strategii, kreatywności i budowaniu wartościowych treści. Jednak chociaż AI może wykonać ogromną pracę analityczną i dostarczyć rekomendacje, to ekspert SEO powinien zdecydować, jak je wykorzystać. Najefektywniejsze podejście to zatem połączenie inteligencji maszynowej z ludzką.

AI zmienia „warsztat” SEO, ale fundamenty pozostają te same. Aspekty techniczne, autorytet strony i jakość treści wciąż decydują o tym, czy Google i modele AI w ogóle nas zauważą. Różnica polega na tym, że AI przejęło nudną część roboty – analizy, research, powtarzalne zadania – a specjaliści mogą w końcu skupić się na strategii i budowaniu wartości.

 

AI nie zastąpi SEO-wca. Źle użyte jest jak zły copywriter – zasypie stronę słabym, nie konwertującym tekstem. Dobrze użyte daje przewagę: przyspiesza analizę, pozwala szybciej działać, ale decyzje strategiczne i kreatywność wciąż należą do człowieka. SEO w 2025 roku to balans: klasyczne fundamenty + GEO i AEO, czyli treści projektowane tak, by modele chciały je cytować. Autorytet i widoczność brandu wychodzi na pozycję lidera - a tego bez linków i wzmianek nie da się osiągnąć.

 

Maciej Chmurkowski, Enterprise Products Owner w Senuto

Znaczenie backlinków potwierdzone przez Google

Tak jak SEO nie umiera, tak i link building ma się dobrze. A nawet: bardzo dobrze. Google oficjalnie potwierdził znaczenie link buildingu podczas konferencji Search Central Live APAC 2025 (23-25 lipca). Cherry Prommawin, Search Quality Analyst w Google, podczas swojej prezentacji jednoznacznie stwierdziła:

Links are still an important part of the internet and used to discover new pages, and to determine site structure, and we use them for ranking (Search Engine Journal).

To oficjalne potwierdzenie ma ogromną wartość dla branży SEO, która przez lata debatowała nad tym, na ile linki, mimo rozwoju AI i uczenia maszynowego, nadal są istotne w kontekście rankingu. 

Google potwierdził znaczenie link buildingu

Siłę link buildingu pokazują również dane:

  • Backlinko w badaniu 12 milionów wyników wyszukiwania wykazało, że strony zajmujące #1 miejsce mają średnio 3,8 razy więcej backlinków niż strony na pozycjach #2–#10 (Backlinko).
  • Internet Marketing Ninjas przebadał 1113 stron rankujących na pierwszej stronie dla 200 losowych słów kluczowych – 85% z nich miało ponad 1000 linków z unikalnych domen (Editorial Link).
  • W badaniu Aira aż 91% ekspertów stwierdziło, że pozyskiwanie linków jest skuteczne lub bardzo skuteczne w poprawianiu pozycji w SERP (Aira).
  • Specjaliści nadal wierzą w siłę link buildingu: według badania przeprowadzonego na ponad 500 ekspertach SEO z całego świata 73,2% z nich uważa, że linki zwrotne mają wpływ na szansę pojawienia się w wynikach wyszukiwania AI, a 91,9% z nich jest przekonanych, że ich konkurencja kupuje linki zwrotne (Editorial Link).

Link building w 2025 roku – na co zwracać uwagę?

Oficjalne potwierdzenie Google dotyczące dużego znaczenia link buildingu jako sygnału rankingowego jest niepodważalne. Linki wpływają nie tylko na tradycyjne rankingi, ale także na widoczność w systemach AI. Strony z silnymi, relewantnymi linkami są częściej crawlowane, cache'owane i wyświetlane w treściach generowanych przez AI, która używa ich do określania wiarygodności źródeł włączanych do odpowiedzi. Pozostaje zadać sobie pytanie: jak powinien wyglądać link building w nowej erze sztucznej inteligencji? 

Przyspieszenie żmudnych zadań 

AI przyspiesza wiele monotonnych czynności; nie inaczej jest z budowaniem profili backlinków. Już ponad 50% zadań linkbuildingowych, takich jak research i kwalifikacja stron, wykonują narzędzia AI. SEO-wcy korzystają m.in. z BacklinkGPT, Media Planner, Pitchbox, Respona, Semrush Link Building Tool i Ahrefs Brand Radar. Według badania Omniscient Digital aż 70% link builderów korzysta z AI codziennie, a 88,6% z nich traktuje ChatGPT jak „drugi mózg” do szybkiej analizy i przygotowania wstępnych maili (Omniscient).

AI w pracy link builderów

Automatyzacja uwalnia czas specjalistów na kreatywne kampanie i budowanie relacji, czyli obszary, w których ludzkie zdolności negocjacji i storytellingu nadal są bezkonkurencyjne. Mimo że algorytmy wyszukają setki potencjalnych źródeł linków w minuty, to człowiek ostatecznie powinien zadecydować, które z nich są naprawdę warte wysiłku i w jaki sposób nawiązać relacje, dzięki którym link będzie naturalny, kontekstowy i trwały.

Jakość i kontekst backlinków

Erę masowego linkowania już dawno mamy za sobą, a o tym, że liczy się jakość, nie trzeba mówić żadnemu SEO-wcowi, zwłaszcza po Helpful Content Update (2022, celem była walka z contentem tworzonym „pod SEO”). Dziś jakość i kontekst linków stają się jednak jeszcze ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Dzięki możliwości masowego generowania treści przez AI powstaje wiele przeciętnych treści, sztampowych, pełnych ogólników i duplikacji. Stawiane są też tzw. „farmy” stron zapleczowych z contentem AI, służące wyłącznie do masowego linkowania. To natomiast zmniejsza pulę witryn wysokiej jakości, z którymi można współpracować. A nie jest sekretem, że pojedynczy link z takiej jakościowej, wiarygodnej witryny jest cenniejszy niż kilkadziesiąt słabych backlinków. 

Skuteczna strategia link buildingu powinna przywiązywać wagę do wartości merytorycznej i reputacji źródeł. W erze AI należy skupić się przede wszystkim na zdobywaniu linków „dofollow” z witryn o wysokim E‑E‑A‑T (Experience, Expertise, Authoritativeness, Trustworthiness) i wysokim autorytecie. Im więcej linków z tego typu witryn, tym wyraźniejszy sygnał nie tylko dla Google, ale też LLM-ów, że strona jest godna zaufania i cytowania. Liczy się również pokrycie tematyczne: linki spoza kontekstu mogą zostać uznane za nienaturalne. 

Wzrost znaczenia digital PR

Rola link buildingu staje się coraz mocniej sprzężona z budowaniem marki i relacji. Obok klasycznych artykułów sponsorowanych rośnie rola linków zdobywanych naturalnie, dzięki relacjom i kontaktom. Mowa o kampaniach digital PR, czyli strategicznemu wykorzystaniu platform internetowych i kanałów komunikacji do zwiększania widoczności i budowania reputacji marki online. Ta technika link buildingu dobrze wpisuje się w schemat LLM-ów, które wykorzystują pozyskane w ten sposób linki i cytowania w swoich odpowiedziach. Choć to proces czasochłonny i wymaga dużo pracy, ponieważ linki pozyskuje się na zasanie budowania relacji, efekty są tego warte. Digital PR łączy kreatywny, ekspercki content z linkami i wzmiankami w mediach o wysokim DR i dużym ruchu, czyli dokładnie tym, czego algorytmy potrzebują, by zaufać marce. 

Na pierwszy plan wysuwa się trend content-led digital PR, czyli strategia, w której punkt wyjścia stanowi atrakcyjny, autorski content („hero asset”) – np. raport z danymi, interaktywna mapa, kalkulator, infografika, mini-aplikacja – tworzony specjalnie po to, by zyskać medialne wzmianki, linki i rozgłos w kanałach online. Popularne są też kampanie data-led, w których bohaterem jest liczba: własne lub publiczne dane zostają przełożone na historię, wizualizację albo narzędzie, które rozwiązuje realny problem odbiorcy. Modele językowe lubią jednoznaczne fakty, bo łatwo zweryfikować źródło i szybko „wyciągnąć” konkretne insighty.

W kontekście link buildingu oznacza to, że przede wszystkim wysokiej jakości treści, wsparte dystrybucją, będą zdobywać naturalne linki. Strony muszą więc publikować materiały na tyle użyteczne i wiarygodne, by inni chcieli do nich linkować. To właśnie sedno digital PR – jeden z jego kluczowych, mierzalnych efektów.

A co mówią liczby? Według danych Motive PR:

  • Zainteresowanie digital PR rośnie, o czym świadczy wzrost o 71% liczby wyszukiwań terminu „digital PR” na całym świecie w ciągu ostatnich 5 lat. 
  • Kampanie digital PR od początku działań aż do wygaśnięcia zasięgu średnio zdobywają linki z 42 unikalnych domen
  • 20,62% linków zwrotnych pozyskanych za pośrednictwem digital PR ma DR między 70 a 79.

Digital PR zyskuje coraz większy rozmach, a dobrze przeprowadzone kampanie mogą być podstawą do budowania wysokiego autorytetu witryny w erze AI.

Digital PR redefiniuje dziś link building. To nie tylko kwestia backlinków, ale także sygnałów reputacji pochodzących ze wzmianek, cytowań marki w wiarygodnych źródłach. Algorytmy wyszukiwarek wciąż w jakimś stopniu liczą i przeliczają linki, natomiast modele językowe patrzą szerzej. Nie działają jak tradycyjne algorytmy indeksujące, a szukają wzorców wiarygodności. Analizują kontekst, wychwytują informacje i chłoną sygnały autorytetu, nawet wtedy, gdy nie ma odnośnika. 

 

To właśnie te sygnały przesądzają o tym, czy marka pojawi się w AI Overviews i innych systemach generatywnych jako źródło godne zaufania. Dobrze prowadzony Digital PR nie zastępuje klasycznych taktyk link buildingu, lecz je wzmacnia, dodając warstwę reputacji i wiarygodności, której same linki zwyczajnie nie są w stanie zapewnić.

 

Agata Gruszka-Kierczak, International SEO Manager w WhitePress®

Linki „nofollow” i wzmianki o marce

Linki oznaczone atrybutem „nofollow” przekazują mniejszą wartość mocy SEO (link juice) i mogą być przez roboty indeksujące w dużej mierze ignorowane pod kątem oceny strony docelowej. Nie oznacza to jednak, że są bezużyteczne. Wręcz przeciwnie: skoro generatywne systemy filtrują sieć, by wskazać najbardziej godne zaufania źródła na podstawie wiarygodności i częstotliwości wzmianek, recenzji czy cytatów, każdy sygnał reputacji ma znaczenie, również linki „nofollow”.

Podobnie jest ze wzmiankami o marce, bez żadnych linków. Dlaczego? Ponieważ dziś walidacja jest ważniejsza niż widoczność. Widoczność to pojawianie się w wynikach wyszukiwania, natomiast walidacja oznacza bycie wymienianym na forach i rankingach „Best of X”, cytowanym przez ChatGPT, ocenianym na Amazonie lub w recenzjach marketplace’ów czy wspominanym w wątkach na Reddicie. Chodzi o potwierdzanie autorytetu/wiarygodności marki przez to, że jest ona często i w pozytywnych kontekście wymieniana w różnych źródłach. 

Modele językowe nie działają jak klasyczny ranking stron, lecz jak sieć powiązań. Każda wzmianka, recenzja, komentarz czy link staje się kolejnym elementem wzmacniającym Twoją markę. Jeśli wiele źródeł konsekwentnie łączy markę X z obszarem Y, to algorytmy zaczynają traktować to jak fakt.

 

To prowadzi do nowej strategii: LLM Seeding. Polega ona na świadomym kierowaniu przekazu w treściach wykorzystywanych przez Chatboty. Nie chodzi tylko o promocję, ale o zakorzenienie informacji w taki sposób, by modele językowe same utrwalały i reprodukowały skojarzenia w swoich odpowiedziach.

 

Roman Rozenberger,  Ekspert SEO, AI & Automation Manager w Fox Strategy

Warto też na bieżąco śledzić wzmianki na temat swojej marki, choćby z pomocą narzędzi Brand24 lub Mention. Dzięki temu można szybko reagować na okazje do pozyskania linka dla celów SEO – czasem wystarczy e-mail do właściciela strony z prośbą o dodanie linka. 

Należy jednak mieć na uwadze, że modele językowe mogą mylnie cytować marki.

Link building w erze AI

Budowa profilu encji

Modele językowe budują odpowiedzi, łącząc ze sobą rozpoznane encje, czyli firmy, osoby, produkty, organizacje. Im pełniejszy i spójniejszy jest obraz encji, tym chętniej algorytmy wskażą stronę jako zaufane źródło. Wpływ na to mają wspomniane wcześniej linki i wzmianki, które pomagają algorytmowi ustalić popularność i tematykę encji, a oprócz tego:

  • spójne dane podstawowe (NAP) – jednolita nazwa, adres i telefon w Google Business Profile, Bing Places, Apple Maps oraz innych istotnych katalogach, np. Yellow Pages lub BBB;
  • dane strukturalne (schema.org) – w postaci LocalBusiness, Organization, Article;
  • kanały intensywnie skanowane przez AI – YouTube, Medium, LinkedIn czy Reddit.

W połączeniu z wysokiej jakości treścią modele językowe dostają jednoznaczny, wielokrotnie powtórzony sygnał, że dana encja jest ekspercka, widoczna i oczywiście godna cytowania. 

SEO wcale nie umiera, tylko ewoluuje

Można patrzeć na rewolucję w wyszukiwarkach jak na przeszkodę i wciąż pracować według starych schematów, a można potraktować ją jako punkt zwrotny, spojrzeć na SEO holistycznie i zmienić strategię z pozycjonowania pod Google na budowanie wielokanałowej widoczności. Dziś kluczem staje się łączenie klasycznego warsztatu SEO z nowymi praktykami GEO. Algorytmy nadal oceniają linki, strukturę i treść, ale coraz mocniej premiują spójne sygnały encji oraz cytowalność w kanałach, które intensywnie skanują modele językowe. Im szybciej dostosujemy się do nowej rzeczywistości, tym większe prawdopodobieństwo, że zdobędziemy przewagę jeszcze zanim konkurencja zareaguje na zmianę.

O tym pamiętaj, myśląc o SEO i link buildingu w erze AI: 

  • Optymalizuj wszędzie: klasyczne SERP + LLM-y + social search.
  • Twórz treść AI-ready: konwersacyjny ton, zwięzłe, konkretne odpowiedzi, jeden nagłówek H1 i logiczne H2/H3, sekcja podsumowań (TL;DR), dane źródłowe, sekcja FAQ.
  • Buduj autorytet linkami premium: domeny branżowe, digital PR, partnerstwa marketplace’ów; pamiętaj, że linki „nofollow” i wzmianki też się liczą.
  • Wzmocnij encję: jednolity NAP, schema, recenzje, profile GBP/Bing/Apple.
  • Automatyzuj rutynę AI, a resztę zostaw specjalistom: prospecting i scoring → bot; personalny pitch i strategia → człowiek.
Autor: Małgorzata Poręba

Content Creator

www.whitepress.com/pl

Z branżą SEO związana blisko 3 lata. Wcześniej pracowała w agencji jako SEO-wiec, obecnie odpowiedzialna jest za treści dla WhitePress®. Z pasji to pisarka po studiach pisarskich, która po godzinach tworzy teksty artystyczne (prowadzi bloga pisarzowiczka.pl), a gdy starczy czasu, zajmuje się rysowaniem.
Wasze komentarze (0)
Redakcja WhitePress® zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy niezgodnych z Regulaminem publikowania komentarzy oraz niezgodnych z prawem i dobrymi obyczajami.

Administratorem danych osobowych osób korzystających ze strony internetowej whitepress.com i wszystkich jej podstron (dalej: Serwis) w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej: RODO) jest wspólnie „WhitePress” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Bielsku – Białej przy ul. Legionów 26/28, wpisana do rejestru przedsiębiorców KRS prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Bielsku – Białej, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000651339, NIP: 9372667797, REGON: 243400145 oraz pozostałe spółki z Grupy WhitePress (dalej łącznie: Administrator).

Dokonując zapisu na newsletter wyrażacie Państwo zgodę na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w tym w szczególności poczty elektronicznej, dotyczących marketingu bezpośredniego usług i towarów oferowanych przez WhitePress sp. z o.o. oraz jej zaufanych partnerów handlowych, zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych uzasadniony interes Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

W każdym momencie przysługuje Państwu możliwość wycofania zgody na przetwarzanie Państwa danych osobowych w celach marketingowych. Więcej informacji na temat przetwarzania oraz podstaw przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.

Czytaj całość
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Polecane artykuły