Copywriter płakał jak pisał, czyli zestawienie zabawnych tekstów reklamowych

Zaktualizowano: 2020-08-21  
(5 min czytania)
copywriter płakał, jak pisał
Copywriterzy nie tylko piszą artykuły, ale często także wymyślają koncepty reklamowe i slogany. Zdarzają się zlecenia, produkty, marki lub klienci, którzy wymagają wspięcia się na wyżyny poczucia humoru. Przygotowałam dla was subiektywny przegląd różnych realizacji reklamowych, przy których tworzeniu copywriter na pewno płakał, gdy pisał… ze śmiechu!

Zabawne slogany reklamowe - nasze zestawienie

Pomyśl o reklamie, która Cię bawi, denerwuje albo zaskakuje. Za tekstem każdej z nich stoi copywriter, a jego praca nieraz wymaga nie lada kreatywności i poczucia humoru. Zobacz nasze subiektywne zestawienie nietypowych treści reklamowych. Jak myślisz, klient płakał ze śmiechu, kiedy dostał je do akceptu?

Jak sobota to…

Niezaprzeczalnie lidlowa piosenka jak wpadnie w ucho, to wypaść nie chce – każdy, kto usłyszy pierwsze nutki, od razu wie, co to za utwór i bez problemu jest w stanie go zanucić. Być może już podczas tworzenia tego tekstu copywriter płakał, ale prawdziwym hitem lidlowych treści jest fanpage marki Lidl Polska.

Niemalże każdy post to swego rodzaju perełka. Proste grafiki z produktami znajdującymi się aktualnie w promocji, połączone są każdorazowo ze świetnym hasłem. Są one najczęściej krótkie i chwytliwe, bawią się słowem, a często nawiązują również do bieżących wydarzeń (RTM), powiedzonek lub innych powszechnie znanych sloganów.

Chcesz ogóra?

Skoro jesteśmy przy fanpage’ach prowadzonych z wybitnym copy i humorem, muszę wspomnieć o Krakusie. Tutaj chyba cały zespół marketingowy ma świetny ubaw w czasie wymyślania kolejnych kreacji – na grafice każdorazowo znajduje się słoik ogórków oraz figurka z ogórka, okraszona zabawnym hasłem nawiązującym do czasu wolnego, chrupania ogórków czy bieżących wydarzeń w kalendarzu. Nie pozostaje nic innego, tylko wyciągnąć ogóra i się śmiać!

Dzieje się w puszczy

Jednymi z moich ulubionych reklam są reklamy piwa – i to wcale nie dlatego, że tak szalenie lubię ten napój. Ze względu na ograniczone prawem możliwości promowania się, marki te muszą korzystać z najgłębszych zasobów kreatywności.

Niezaprzeczalnie robi to Żubr na swoim fanpage’u i na billboardach. Spójna komunikacja oparta na grach słownych związanych z puszczą, żubrami oraz piciem piwa to po prostu majstersztyk. Często posty skupiają się na temacie działań CSR marki (których jest niemało!), jednak i tak widać w nich dobre i zabawne copy.

Po prostu chce się Ż!

Żeby nie było, że bawią mnie jedynie kampanie facebookowe, teraz więcej o reklamach na billboardach i wideo. Dalej pozostajemy jednak w alkoholowej tematyce! Żywiec od dobrych kilku lat zachwyca mnie swoimi kreacjami z serii „Chce się Ż”. „Żona bez Ż to tylko ona”, „DruŻyna ma w sobie Ż”, „Ż po swojemu” - nie da się odmówić copywriterom tej marki, że świetnych kreacji było mnóstwo.

Absolutnym hitem jest natomiast ostatni spot z przeróbką „The Final Countdown” zespołu Europe, promujący piwa bezalkoholowe. Copy nie miał tutaj dużo pracy przy pisaniu tekstów – niemniej jednak ogromny szacun za pomysł!

 

To nie parówki!

Fantastyczne pod kątem copy są także spoty Berlinek, gdzie ożywione parówki rozmawiają ze sobą, sprytnie grając słowem. Dialogi z jednej strony dotyczą relacji damsko-męskich, z drugiej jedzenia i przekąsek. Często są to takie rozmowy, jakich po parówkach bym się nie spodziewała!

Zmień smak na lepsze

Jeśli już mowa o parówkach, to nieodłączonym ich towarzyszem na talerzu jest ketchup. Zgodnie ze spotem Kotlina, nadaje się on do wszystkiego! Słychać to wyraźnie w zabawnych hasłach rodem z codziennych dialogów na linii rodzic/babcia – dziecko niejadek.

 

Żeby konar nie przestawał płonąć…

Największą bolączką kampanii reklamowych realizowanych przez koncerny farmaceutyczne jest to… że reklamy są po prostu nudne. Wiadomo, musi pojawić się znana wszystkim formułka, ostrzegająca przed samodzielną decyzją o braniu danego leku czy suplementu bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. Najczęściej w tego typu spotach nazwa leku jest powtarzana do znudzenia, tak by wpadła w głowę potencjalnego klienta/pacjenta. No i musi być też powiedziane, kiedy stosować dany specyfik.

Jak zrobić reklamę nie dość, że medyczną, to jeszcze do tego dotyczącą bardzo wrażliwego tematu, jakim są problemy z potencją? Braveran spróbował zrobić to… z jajem. Czy to się udało? W pierwszym momencie pomyślałam, że zastosowane metafory są nawet zabawne, jednak z czasem (i przy pojawieniu się kolejnego spotu z tej serii) uznaję, że te niedwuznaczne żarty są niestety mocno szowinistyczne i na dodatek uderzające w poczucie męskości u panów z takimi niedomaganiami.

I po bólu – wszędzie!

Pozostając w tematyce medycznej, świetnymi kampaniami może pochwalić się Ibuprom. Najpierw była to seria plakatów z zabawnym hasłem, które określa co dzieje się z bólem – równocześnie grafik usiłuje przedstawić to na ilustracji.

Plakaty to jedno – ciekawym pomysłem było umieszczenie reklam na różnorodnych nośnikach z dopasowanym do nich hasłem.

   

Jednak to nie koniec dobrych reklam znanego leku na ból – po jakimś czasie powrócił z plakatami w różnych miastach Polski. Co ważne, w każdym z nich kreacja była inna, związana bezpośrednio z lokalizacją, w której reklama została zawieszona. Rozwiązanie sprytne, zabawne i oryginalne!

Długi jest tylko most

Zabawę słowem dostosowanym do miejsca podjęło także w 2018 roku ING, umieszczając różne billboardy w różnych miastach Polski. W każdej kreacji zostały wykorzystane smaczki związane z daną lokalizacją oraz słowa nawiązujące – w mniejszym lub większym stopniu – do tematu bankowości i finansów.

*****

To zestawienie jest całkowicie subiektywne i wybrałam dla Was reklamy, kampanie czy kreacje, które mnie bawią – jestem pewna, że copywriter tworząc je, również płakał ze śmiechu. Jeśli i Wam przyszły do głowy przykłady kolejnych zabawnych realizacji, podzielcie się proszę w komentarzach. Pośmiejmy się razem!

Autor: Anna Urbańczyk

Ekspertka ds. słowa. Z wykształcenia i zamiłowania twórca treści: dziennikarskich, marketingowych, contentowych. Uzależniona od zapachu książek oraz używania pióra i klawiatury.
Wasze komentarze (9)
Redakcja WhitePress® zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy niezgodnych z Regulaminem publikowania komentarzy oraz niezgodnych z prawem i dobrymi obyczajami.

Administratorem danych osobowych osób korzystających ze strony internetowej whitepress.com i wszystkich jej podstron (dalej: Serwis) w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej: RODO) jest wspólnie „WhitePress” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Bielsku – Białej przy ul. Legionów 26/28, wpisana do rejestru przedsiębiorców KRS prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Bielsku – Białej, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000651339, NIP: 9372667797, REGON: 243400145 oraz pozostałe spółki z Grupy WhitePress (dalej łącznie: Administrator).

Dokonując zapisu na newsletter wyrażacie Państwo zgodę na przesyłanie informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w tym w szczególności poczty elektronicznej, dotyczących marketingu bezpośredniego usług i towarów oferowanych przez WhitePress sp. z o.o. oraz jej zaufanych partnerów handlowych, zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych uzasadniony interes Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

W każdym momencie przysługuje Państwu możliwość wycofania zgody na przetwarzanie Państwa danych osobowych w celach marketingowych. Więcej informacji na temat przetwarzania oraz podstaw przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.

Czytaj całość
ElJot
2020-08-31, 08:27

Warto też wspomnieć, już trochę zapomnianą, reklamę Etopiryny i wykreowanie Goździkowej jako ekspertki od bólu ;-)
Zgłoś komentarz

Waldek
2020-08-28, 18:03

A może dla kontrastu - jakie reklamy Was irytują? Mnie Mediamark z Zenkiem.

Wrzesnia.info.pl

Zgłoś komentarz

Kaleron
2020-08-28, 17:17

Pamiętacie łódkę Bols? A pamiętacie, że kapitan Baranowski pływał też na Chopinie i na Polonezie?

kaleron.pl

Zgłoś komentarz

Izabela
2020-08-28, 11:28

Moja ulubiona reklama to reklama piwa bezalkoholowego Warki z udzialem Malenczuka, ktory w polowie trwania reklamy wchodzi mocno oburzony z pytaniem "Bezalkoholowe???serio???"

orangearts.de

Zgłoś komentarz

Bartłomiej
2020-08-28, 08:16

Jeśli wracamy do reklam piwa, to niezapomniane były reklamy Piwa Królewskie, które bawiły i bawią po dziś dzień. Mój tata do tej pory jak wraca z treningu to wtrąca "- trzy strzeliłem..." ;)
Zgłoś komentarz

Marlon Gałgan
2020-08-21, 20:51

Bezczeszczenie potraw keczupem, powinno być karane.
Zgłoś komentarz

Paulina
2020-08-21, 12:33

Moi faworyci to Lidl, Żubr i Ibuprom. Jeszcze wspaniałe były stare reklamy Biedronki (np. "Ananas wyszedł z puszki").

affseo.pl

Zgłoś komentarz

Partyzantka
2020-08-21, 12:06

Bardzo fajne przykłady! Osobiście uwielbiam hasło Żywca: "żona bez ż to tylko ona" i reklamy Żubra. :) No i klasyk MediaMarkt: "kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, kup zmywarkę".

partyzantka.com.pl

Zgłoś komentarz

pi314
2020-08-21, 10:29

Dobre przykłady :-)
Zgłoś komentarz

Polecane artykuły